Dyniowe naleśniki z kremowym serkiem (bez glutenu, bez jajek, bez nabiału)

IMG_2504

Nie wiem jak u Was w domu, ale u nas chyba mamy jakiś współlokatorów! Nasmażyłam naleśników, wyszłam z kuchni, wracam, a tam co? Zostały mi dwa. Z czego jeden sfatygowany, pierwszy mało fotogeniczny. No myślałam, że zabije! Jasiek buzia zapchana, wszystko w serku. Pana męża za to zdradziły maliny na koszulce. I tak to jest zaplanować sobie piękne zdjęcia z górą rolowanych naleśników… Dobrze, że po sfotografowaniu załapałam się na degustacje (chociaż już mi się mały pomagier do mojej porcji dobierał!). Powiem Wam jedno – są po prostu pyszne! Mięciutkie, delikatne i nie kruszą się ani nie pękają przy zwijaniu mimo, że są bezglutenowe i bez jajek. Super opcja na lekkie śniadania. Zwłaszcza, że sezon dyniowy w pełni, a i jesienne malinki można jeszcze złapać w warzywniaku :).

SKŁADNIKI (na ok 10 naleśników):
– 1 szklanka puree z dyni (blenduję ugotowaną lub upieczoną do miękkości dynię)
– 1/2 szklanki mąki ryżowej
– 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
– 2 łyżki mąki kukurydzianej
– 1 szklanka mleka roślinnego (u mnie kokosowe, ale jeśli jecie zwierzęce można użyć krowiego)
– 1-1,5 szklanki przegotowanej wody (do uzyskania odpowiedniej konsystencji ciasta)
– 2 łyżki oleju rzepakowego
– szczypta soli

dodatkowo: ulubione dodatki, u nas :
– 1 opakowanie serka kremowego bez laktozy
– 1 płaska łyżka cukru pudru
– odrobina wanilii
– garść świeżych malin
– 1 banan pokrojony w plasterki

WYKONANIE:

  • Do miski przekładam puree z dyni i dodaję mąki. Mieszam do połączenia się składników.
  • Wlewam mleko, olej i 3/4 szklanki wody. Mieszam dokładnie całość, dodaję soli.
  • Odstawiam ciasto na kilka minut. Po tym czasie mieszam ciasto i dolewam wody do uzyskania konsystencji ciasta na naleśniki.
  • Teflonową patelnię rozgrzewam dość mocno. Wlewam porcję ciasta i rozprowadzam je po całej powierzchni patelni. Jeśli ciasto jest za gęste można delikatnie rozprowadzić je chochelką lub drewnianą łyżką.
  • Naleśniki smażę po 2 razy z każdej strony. Trwa to trochę dłużej niż przy standardowych naleśnikach. Przy naciśnięciu łopatką w placku nie może być surowego ciasta.
  • W miseczce rozcieram serek z cukrem pudrem i wanilią.
  • Naleśnik smaruję serkiem, układam maliny, kawałki banana i dowolnie zwijam.

IMG_2491

IMG_2497

IMG_2496

przyłapany na gorącym uczynku 🙂

16 Comment

  1. Wyglądają bardzo zachęcająco i jak piszesz – smakowały domownikom 🙂 Teraz dyniowy sezon, więc zdecydowanie trzeba to wykorzystać ! 🙂

    1. Taste life up says: Odpowiedz

      Cześć Lekka Zmiano Mamy! 🙂
      Smakowały, Janek na początku marudził, ale jak już spróbował to wciągnął 2,5 naleśnika 😀
      Ściskam!

  2. Dobrze, że dzisiaj kupiłam więcej dyni!!!! Będą jutro te naleśniki, wyglądają nieziemsko! Idealnie komponują się w mój sposób jedzenia: zdrowe i pyszne! Zaraz przejrzę pozostałe przepisy… pozdrawiam 😀

    1. Taste life up says: Odpowiedz

      Bosko!
      Smacznego 🙂

  3. Pyszna sprawa! Sezon na dynię w pełni – trzeba jeść póki są w sklepach za pół darmo 😉

    1. Taste life up says: Odpowiedz

      Jeszcze jak ona, ta dynia, taka zdrowa i śliczna 🙂
      Już pakuję słoiki z puree na zimową zupkę zaskórniak 🙂

  4. Mniaaaam! Kiedy mogę wpaść na takie naleśniczki? 🙂

    1. Taste life up says: Odpowiedz

      Zapraszam, a jakże!
      Pani kochana – ja uwielbiam gości! 🙂

      P.S. Proszę tylko przynieść to czekoladowe lusterko! zwariowałam jak je zobaczyłam 🙂

  5. Wyglądają cudnie! Nie próbowałam nigdy naleśników z dyni. Ale takie placuszki dyniowe uwielbiam, więc pewnie naleśniki też są obłędne 🙂

    1. Taste life up says: Odpowiedz

      mnie zaskoczyły mega pozytywnie 🙂
      dyniożercom na pewno zasmakują 😉

  6. Aż mi się zachciało jeść. Wyglądają pysznie!

    1. Taste life up says: Odpowiedz

      Dziękuję 😉
      U nas znikały jak szalone 🙈

  7. iva says: Odpowiedz

    Jaka odmiana dyni będzie najbardziej odpowiednią?

    1. Taste life up says: Odpowiedz

      Ja użyłam Hokkaido, ale myślę, że piżmowa też się sprawdzi 🙂

  8. Moja mama jest bezglutenowa, beznabiałowa i w ogóle bez 😛 więc podesłałam jej przepis. Mam nadzieję, że spróbuje 🙂

    1. Taste life up says: Odpowiedz

      Fajnie! Smakowitego 😻

Dodaj komentarz