Lekka zupka dyniowa

IMG_1492

W okresie jesiennym zupa – ratunek. Kiedy nie mam czasu albo/ i siły na gotowanie wydziwianych dań przygotowuje właśnie ten krem. Jaka byłam zaskoczona, że Jasiek jest jego wielkim fanem. Zwłaszcza po tym co mi zafundował na początku rozszerzania diety, ale o tym tu. Uważa się, że dynia jest świetnym warzywem na początku rozszerzania diety. Ze względu na ogromną ilość mikroelementów, witamin jest świetną alternatywą dla dzieci uczulonych na marchewkę. Do tego przeciery są lekkostrawne więc nie powinny powodować problemów brzuszkowych. Ale uważajcie – znam przypadki uczulone na dynie. Warto na początku ostrożnie wprowadzać dziecku nowości i obserwować po każdym podanym nowym składniku. Jeśli ten przepis wykorzystujecie do przygotowania dania dla początkujących smakoszy możecie pominąć gałkę muszkatołową. Jaśkowi podaję zupkę z makaronem, ale warto wstrzymać się z jego wprowadzaniem do 11 miesiąca. Możecie dodać też grzanek jeśli wasz maluch je lubi. Pełna dowolność – krem to właściwie baza do dalszych poszukiwań smaku :).

SKŁADNIKI *:
500 g dyni
1 l bulionu (dla początkujących smakoszy wystarczy woda)
1 średnia marchewka (pomińcie jeśli dziecko ma uczulenie)
łyżka prażonych pestek dyni (mamy młodszych dzieci pomijają ze względu na ryzyko zadławienia)
odrobina gałki muszkatołowej
2 porcje ugotowanego makaronu

WYKONANIE:

  • Do garnka wlewam bulion. Jeśli nie mam czasu gotować, a nie zamroziłam pozostałości po rosole to zdarza mi się użyć kostek rosołowych bio z obniżoną zawartością soli lub dodać do wody przyprawy do rosołu firmy Przyprawy bez chemii.
  • Zagotowuję bulion i dodaję obraną i pokrojoną z grubsza marchewkę. Gotuję chwilę i dodaję pokrojoną w kostkę dynię. Gotuję warzywa do miękkości.
  • Miękkie warzywa przekładam do blendera kielichowego i blenduję na gładką masę (ręcznym też jest ok). W razie potrzeby krem rozrzedzam dodając niewielką ilość bulionu.
  • Zupkę doprawiam gałką, mieszam z makaronem i podaje z pestkami dyni.

*Nie podaję ilości porcji ponieważ mój syn od kiedy się namyślił, że jednak spróbuje tego co mama ugotowała, pochłania czasami ogromne ilości jedzenia. Nie przeszkadza mu to być nadal w 3-10 centylu, ale widać taka jego uroda. Dlatego też u nas z podanych składników wychodzą mniej więcej 2 porcje dania. Czasami robię więcej – muszę się przyznać, że ja też uwielbiam tą zupę :).

IMG_1491

image

image

Dodaj komentarz