Mini torcik bezowy z kremem kokosowym i malinami

image

Bezy to wredny deser. Niby tylko ubić trzeba białka z cukrem, ale te białe panienki lubią być kapryśne. Jak to kobiety :). Ale jak wszystko i je można okiełznać. Przede wszystkim – cukier dodawajcie po łyżce. Pośpiech w tej materii niewskazany. Jak już przejdziecie ten etap to drugim zdradliwym momentem jest pieczenie. Proponuje długo, ale w nie za wysokiej temperaturze- lubią się przypalić lub zbrązowieć, a tego byśmy nie chcieli. Chwile trzeba się do tego deseru przyłożyć, ale efekt- zdecydowanie wynagradza. Lekki krem kokosowy i orzeźwiające maliny… Zwariować można! Polecam spróbować, bo niebo w gębie!

SKŁADNIKI (na dwa torciki o średnicy ok 10 cm):

na bezę:
1 białko
4 łyżki drobnego cukru
odrobina czerwonego barwnika spożywczego (można pominąć)

na krem:
180 g kremu kokosowego
2 łyżki cukru pudru
2 łyżki świeżych malin

DODATKOWO:
4 łyżki rozgniecionych malin z odrobiną soku z cytryny

WYKONANIE:

  • Białko umieszczam w misce (ważne aby była sucha). Dodajem szczyptę soli i ubijam pianę. Pod koniec ubijania dodajem cukier- po łyżce!- aż do wyczerpania składnika.
  • Do gotowej piany z cukrem dodaję barwnika – niewielką ilość- dosłownie na końcówce wykałaczki. Mieszam.
  • Na blaszce rozkładam papier do pieczenia. W niewielkich odstępach wykładam pianę formując nieregularne kółka o średnicy ok 8-10 cm.
  • Blaszkę z bezami wkładam do nagrzanego do 120 stopni piekarnika i piekę ok 45 min. Ten etap proponuję kontrolować- zerkać co jakiś czas czy bezy nie brązowieją. Jeśli tak się dzieje to należy zmniejszyć temperaturę i wydłużyć czas pieczenia.
  • Gotowe bezy wyciągam na blaszce i studzę.
  • W misce umieszczam krem kokosowy i cukier puder- lekko miksuje. Wsypuje maliny i mieszam niedokładnie- chcemy żeby owoce były wyczuwalne i sie nie rozpadły.
  • W osobnej miseczce rozgniatam pozostałe maliny i dodaję odrobinę soku z cytryny.
  • Talerzyk smaruję niewielką ilością kremu (robię to żeby beza nie zssunęła się przy przenoszeniu/ podawaniu).
  • Układam pierwszy blat bezowy i nakładam połowę kremu. Przykrywam drugim blatem. Torcik polewam rozgniecionymi malinami. Tak samo przygotowuję drugą porcję.
  • W deser przechowuję w lodówce.

image

image

image

Dodaj komentarz