Pasta z bobu

image

Nigdy nie byłam spacjalną fanką bobu. Jedzenie ugotowanego warzywa bez wyrazistego smaku…no jakoś nie bardzo. Ale wiecie- sezon, wszyscy kupują i zdrowe, więc co zrobić? Znaleźć smaczną opcje dla siebie, po prostu:). Dlatego zapraszam do wypróbowania przepisu na kremową, pyszną pastę z bobu. Pasuje na codzienną kanapkę, jako przegryzka kibica lub snack party.

SKŁADNIKI:

– 1/2 kg bobu
– 1 ząbek czosnku
– 2 łyżeczki suszonego oregano
– 3 łyżki oliwy z oliwek + odrobina oliwy o wyraźnym smaku do podania (użyłam o smaku trufli)
– kilka łyżek przegotowanej wody
-1 pomidor
– mała porcja kiełków z lucerny

WYKONANIE:

  • Bób gotuje w osolonej wodzie do miękkości. Odlewam i przekładam do miski z lodowatą wodą (jak pisze http://krytykakulinarna.com/ ten zabieg pozwoli zachować soczysty zielony kolor). Jeśli macie młody bób nie ma potrzeby go obierać. Starszy z twardą skórą obieramy.
  • W moździerzu umieszczam oregano, zalewam je oliwą z oliwek i pozostawiam na kilka minut. Ucieram, dodaje do ugotowanego bobu i dokładnie wszystko razem mieszam.
  • Ugotowany, zamarynowany bób umieszczam w blenderze (jeśli młody to razem ze skórką) i miksuje na gładką masę. W razie potrzeby dodaje przegotowanej wody aby pasta była kremowa i nie za sucha.
  • Na grillowany kawałek chleba układam pastę, kawałek pomidora i kiełki z lucerny. Kanapkę skrapiam oliwą z oliwek o smaku trufli. Można też podać pastę w miseczce razem z chipsami do dipów.

IMG_2660_blog

IMG_2662_blog

2 Comment

  1. Mama says: Odpowiedz

    Cześć Córka:)
    Pasta ok. Ale ja tu widzę niezły chlebek.
    Jak Cię znam,pewnie sama upiekłaś.
    Jeśli to nie jest tajemnica to poproszę o przepis.
    Mama :*

    1. Taste life up says: Odpowiedz

      🙂 tak, piekłam sama!
      Oczywiście przepis dam 🙂

Dodaj komentarz