Pieczona dynia na ostro z dressingiem tahini

IMG_1419

Zaczyna się teraz cudowny sezon na dynię. Będzie dosłownie wszędzie, w przeróżnych kształtach i wielkościach. Muszę się Wam przyznać, że długo jej nie doceniałam. Jadłam ją jako dziecko zawsze na słodko, gotowaną jako gładką zupę na mleku z zacierkami. Właściwie to na wszystkich gotujących, piekących dynię patrzyłam z lekkim zdziwieniem – tym bardziej kiedy była przyrządzana na ostro. Ale, że uwielbiam odkrywać smaki, a dynia zaczęła do mnie zaglądać z targowego straganu to od razu przytargałam z młodym konkretny kawałek do domu. Dzisiaj w opcji na ostro, z chrupiącym sezamem i wyrazistym dressingiem z pasty sezamowej. Tak przygotowana dynia pasuje jako samodzielna przystawka lub dodatek do dania głównego, np do steka czy wieprzowiny. Prezentuje się dobrze, jest bajecznie proste do wykonania i będzie miłą odmianą dla ziemniaków czy ryżu.
Jeśli dodacie mniej przypraw danie świetnie nada się dla Waszych dzieciaków. Polecam wypróbować 🙂

SKŁADNIKI:
ok 1 kg dyni (właściwie to od Was zależy ile kupicie :))
2 łyżki oleju rzepakowego
gałka muszkatołowa
chilli
podprażony sezam (polecam niełuskany)

na dressing:
łyżka pasty sezamowej tahinii
2 łyżki oliwy z oliwek
łyżka soku z cytryny
łyżka syropu klonowego (ewentualnie miodu lub syropu z agawy)
sól, pieprz

WYKONANIE:

  • Dynię myję, kroję na pół i wydrążam z niej środek. Kroję w kostkę i odcinam skórę. Na blaszkę wyłożoną papierem wykładam kawałki dyni.
  • W małej miseczce mieszam ze sobą olej, chilli i świeżo startą gałkę muszkatołową. Marynatę wylewam na dynię, dokładnie mieszam i wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni w opcji termoobiegu. Piekę do miękkości.
  • Składniki dressingu łączę ze sobą i przyprawiam (jeśli będzie za gęsty dodajcie oliwy).
  • Ciepłą dynię polewam dressingiem i posypuję prażonym sezamem.

IMG_1415

IMG_1419

3 Comment

  1. tak doprawiona dynia musi być pysznie aromatyczna 🙂

  2. Takiej wersji dyni jeszcze nie jadłam 😉 takiego dressingu też nie!

    1. Taste life up says: Odpowiedz

      To nic straconego :)!

Dodaj komentarz