Sałatka à la Cezar

image

Sałatka klasyk. U nas w wersji lekko zmodyfikowanej pod nasze gusta. Zresztą z sałatką Cezara jest tak, że co knajpa to ma swój pomysł na nią. Ważne żeby był boczek i parmezan, bo jak to mówi mój W – ten kto wymyślił parmezan powinien dostać nobla ;).

SKŁADNIKI (da 2 osób):
10 plasterków cienko pokrojonego boczku (użyłam parzonego, duńskiego)
2 jajka
10 pomidorków koktajlowych
2 garście mieszanki sałat (można wymienić na rzymską jak w klasyku, czy na roszponkę lub użyć dowolnej ulubionej mieszanki)
płatki parmezanu (ilość w zależności od upodobań)
1 bułka ciabatta

na dressing:
1 łyżka majonezu
1 łyżka jogurtu
2 łyżeczki musztardy francuskiej
1 łyżka oliwy z oliwek
przyprawa do sałatek (użyłam firmy Natura, ale nam smakuje też mieszanka z linii Fit-up Kamisa)

WYKONANIE:

  • Boczek podsmażam na patelni z obu stron do chrupkości i osuszam na ręczniku z tłuszczu. Jajka gotuje na twardo.
  • Składniki dressingu mieszam ze sobą i odstawiam żeby się „przegryzły”. Jeśli sos wydaje się Wam za gęsty – można dodać więcej oliwy z oliwek.
  • Do talerzy nakładam po garści mieszanki sałat. Układam przekrojone na ćwiartki jajko (u nas zazwyczaj jest ono lekko ciepłe). Na środku układam plasterki boczku i dodaję połówki pomidorków koktajlowych.
  • Ciabattę kroję wzdłuż na kromki i opiekam w tosterze.
  • Sałatkę polewam sosem i posypuję płatkami parmezanu. Podaję z ciepłymi grzankami.

image
image

Dodaj komentarz