Trufle czekoladowo-orzechowe

IMG_1548

Domowa produkcja słodkich trufli jest tak prosta, że właściwie nie powinniście się zastanawiać pięciu minut czy warto. Takie słodkości wykonuje się z ogromną satysfakcją. Często szykuję je na prezent. Pakuję w ozdobne woreczki albo pudełka i dodaję zamiast kupnych słodyczy. Uwierzcie mi, zaskoczenie obdarowanego jest bezcenne. Mój W często poluje na takie okazje, bo zazwyczaj zostaje mi kilka trufli więcej, a wtedy on wkracza do akcji jako degustator :). Dzisiejszy przepis wymaga od Was dosłownie kilku składników i chwilę pracy manualnej żeby uformować te malutkie pyszności. Spora porcja czekolady zapewniona, a przecież doskonale wiemy, że są takie dni kiedy tylko czekolada może nas uratować.

SKŁADNIKI (na ok 50 niedużych sztuk trufli):
250 g orzechów laskowych
300 g czekolady (użyłam 150 g mlecznej i 150 g ciemnej)
3 łyżki masła
kilka łyżek mąki migdałowej do otoczenia (można zastąpić mielonymi migdałami, orzechami laskowymi lub kakao)

*przydadzą się jednorazowe rękawiczki, dzięki którym masa nie bedzie kleić się do rąk i roztapiać od ich ciepła.

WYKONANIE:

  • Orzechy laskowe podpiekam w piekarniku lub na patelni. Studzę i obieram ze skórki. Mielę za pomocą malaksera na niezbyt regularny piasek (nie mielcie za długo – dostaniecie masło orzechowe przy zbyt długim miksowaniu).
  • W misce w kąpieli wodnej roztapiam czekoladę i masło. Ściągam z gazu miskę i mieszam energicznie jej zawartość żeby uniknąć rozwarstwienia.
  • Do miski z czekoladą dodaję mielone orzechy i dokładnie mieszam. Chłodzę w lodówce do otrzymania masy, którą łatwo będzie się formować (możecie też masę zostawić na noc lub dłużej, ale przed formowaniem trufli należy wyciągnąć ją z lodówki aby zrobiła się plastyczna).
  • Zakładam rękawiczki i formuję z masy trufle (wielkość zależy od Was), a następnie obtaczam je w mące migdałowej. Trufle przechowuję w lodówce.

IMG_1565

IMG_1550

IMG_1564

10 Comment

  1. jejku, jejku! jak to świetnie wygląda ! milion razy lepiej niż te sklepowe. I podejrzewam, że w smaku również ! 🙂
    pozdrawiam
    http://www.zyciejakpomarancze.blogspot.com

    1. Taste life up says: Odpowiedz

      🙂 dziękuję! :* strasznie szybko i prosto się je robi 🙂
      super zabawa i satysfakcja – polecam spróbować 🙂

  2. Wyglądają fajowo – chyba zrobię z nerkowcami, bo mam ich nadmiar 🙂

    1. Taste life up says: Odpowiedz

      Super pomysł!
      Poproszę o zdjęcia i opinię jak wyszło :*:)

  3. Miałam nawet nie zaglądać jak zobaczyłam na FB, ale po półgodzinnej walce zajrzałam ;> A jak pisałam wcześniej od dziś chcę podjąć wyzwanie 30 dni bez słodyczy. Wysłałam do męża linkę, żeby wiedział co ma mi zrobić jak nie wytrzymam „na głodzie”.
    PRZEPIĘKNE zdjęcia. Podle apetyczne!

    1. Taste life up says: Odpowiedz

      Dziękuję 😘. Mam to samo 🙈 Od tygodnia podejmuje wyzwanie miesiąc bez słodyczy😜.
      Trufle są pyszne i bez dodatku cukru. Poza tym domowe słodycze suę nie liczą 👍

      P.S. Super jest Twoja strona. Mam malucha 16mc więc będę miała nowe źródło inspiracji!

  4. Poezja, po prostu poezja!
    A w tych truflach najlepsze jest to, że pracy mało, za to efekt spektakularny 🙂
    Ps. boję się zaglądać w inne przepisy… 😀

    1. Taste life up says: Odpowiedz

      💕😘 dziękuję! I mimo wszystko namawiam na zaglądnięcie do innych przepisów 🙈👍
      P.S. Bardzo przyjemny blog rosann. Też się przymierzam do jakiegoś maleństwa Zuzi 😉

  5. Podejmuje wyzwanie i biorę się za robienie trufli!! Wyglądają obłędnie i mam nadzieje,że będą pyszne 😉

    1. Taste life up says: Odpowiedz

      Czekam więc na opinię 😉
      Smacznego!

Dodaj komentarz